Ile kosztuje reklama na FB? Kompletny przewodnik po kosztach
Pytanie „ile kosztuje reklama na Facebooku?” słyszę niemal na każdym spotkaniu. Odpowiedź zawsze jest ta sama: to zależy. Nie ma tu jednego, sztywnego cennika. Koszty są wypadkową wielu czynników, ale żeby dać Ci konkretny punkt zaczepienia, w Polsce średnio za kliknięcie (CPC) zapłacisz ok. 1,80 zł, a za 1000 wyświetleń (CPM) – ok. 37 zł.
Spis treści
Ile kosztuje reklama na FB? Realne stawki w Polsce
Zamiast teoretyzować, przejdźmy od razu do mięsa – liczb, które faktycznie widzimy w kampaniach na polskim rynku. Znajomość tych widełek to absolutna podstawa, by realistycznie zaplanować swój budżet. Pamiętaj, że ostateczna cena zawsze będzie się wahać, ale te dane dadzą Ci solidny fundament.
Skupmy się na trzech kluczowych wskaźnikach, które mówią najwięcej o kosztach:
- Koszt za kliknięcie (CPC) – Płacisz, dopiero gdy ktoś zainteresuje się reklamą na tyle, by w nią kliknąć.
- Koszt tysiąca wyświetleń (CPM) – To opłata za sam fakt pokazania Twojej reklamy 1000 razy.
- Koszt pozyskania leada (CPL) – Tutaj płacisz za konkretny efekt, czyli zdobycie danych kontaktowych od potencjalnego klienta.
Poniższa grafika świetnie to obrazuje, pokazując, jak wyglądają te uśrednione stawki w Polsce.

Jak widzisz, im bliżej wartościowego dla biznesu działania (jak pozyskanie kontaktu), tym koszt jest naturalnie wyższy. To logiczne – płacisz za bardziej wymierny rezultat.
Średnie koszty reklamy na Facebooku w Polsce – kluczowe wskaźniki
Aby wszystko było jasne i czytelne, zebrałem kluczowe, uśrednione dane w jednej tabeli. Traktuj ją jako swoją ściągawkę przy planowaniu pierwszych kampanii lub jako punkt odniesienia do oceny własnych wyników.
| Wskaźnik (KPI) | Średni koszt w Polsce (PLN) | Opis |
|---|---|---|
| Koszt za kliknięcie (CPC) | 1,80 zł | Kwota, jaką płacisz za każde pojedyncze kliknięcie linku w Twojej reklamie. |
| Koszt 1000 wyświetleń (CPM) | 37 zł | Koszt dotarcia z reklamą do 1000 użytkowników (nie mylić z unikalnymi osobami). |
| Koszt pozyskania leada (CPL) | 87,87 zł | Średni koszt zdobycia danych kontaktowych (np. e-maila) od potencjalnego klienta. |
| Minimalny budżet dzienny | ok. 4 zł | Najniższa kwota dzienna, od której algorytm Facebooka może zacząć efektywnie działać. |
Pamiętaj, że to są uśrednione wartości. W zależności od Twojej branży, grupy docelowej czy jakości samej reklamy, Twoje wyniki mogą (i powinny!) być inne. Jednak to świetny start, by wiedzieć, czego się spodziewać.
Pamiętaj, że nawet niewielki, ale dobrze zaplanowany budżet może przynieść świetne rezultaty. Kluczem jest precyzyjne targetowanie i optymalizacja kampanii, a nie wyłącznie wysokość wydatków.
Dobrze wydane pieniądze to podstawa sukcesu. Jeśli chcesz zgłębić temat, polecam nasz przewodnik o social media marketingu dla małych firm, który pomoże Ci ułożyć skuteczną strategię od zera.
Jak działa system aukcyjny na Facebooku?
Żeby naprawdę zrozumieć, skąd biorą się koszty reklam na Facebooku, musimy zajrzeć za kulisy. Każde miejsce, w którym może pojawić się Twoja reklama, jest sprzedawane na błyskawicznej, zautomatyzowanej aukcji. To trochę jak licytacja, ale z jednym, kluczowym haczykiem – nie zawsze wygrywa ten, kto rzuci na stół najwięcej pieniędzy.
Algorytm Mety ma jeden nadrzędny cel: zadowolić wszystkich. Ciebie jako reklamodawcę, bo chcesz osiągnąć swoje cele, i użytkownika, który chce widzieć tylko ciekawe dla niego treści. Dlatego zwycięzcę aukcji wybiera się na podstawie całkowitej wartości reklamy, a nie samej stawki.

Trzy filary wygranej aukcji
Ta „całkowita wartość” to wypadkowa trzech kluczowych elementów. Jeśli je zrozumiesz, zaczniesz tworzyć kampanie, które wygrywają aukcje bez przepalania budżetu.
-
Stawka (Bid): To proste – ile jesteś w stanie zapłacić za konkretny wynik, np. kliknięcie linku. Możesz zarządzać tym ręcznie, ale w większości przypadków lepiej pozwolić, aby to Facebook automatycznie optymalizował stawki, szukając najlepszych okazji w ramach Twojego budżetu.
-
Szacowane wskaźniki działań (Estimated Action Rates): Tutaj zaczyna się magia algorytmu. To jego prognoza, jak prawdopodobne jest, że użytkownik, który zobaczy Twoją reklamę, faktycznie zrobi to, na czym Ci zależy (np. kliknie, zapisze się na listę). Meta analizuje tu wszystko: historię zachowań użytkownika, treść reklamy, a nawet jakość Twojej strony docelowej.
-
Jakość i trafność reklamy (Ad Quality): To ocena, na ile Twoja reklama jest po prostu dobra i interesująca dla wybranej grupy. Algorytm patrzy na opinie użytkowników (czy nie ukrywają Twoich reklam?), wskaźniki zaangażowania (jak często ludzie klikają w stosunku do wyświetleń) i ogólne doświadczenie po kliknięciu.
Zapamiętaj: wysoka jakość i trafność reklamy mogą nadrobić niższą stawkę. Facebook dosłownie nagradza kampanie, które ludzie lubią oglądać. Daje im fory w aukcji i obniża koszty dotarcia.
Jak to wygląda w praktyce?
Wyobraźmy sobie prosty scenariusz. Dwóch twórców kursów online licytuje to samo miejsce reklamowe, celując w podobną grupę odbiorców.
- Reklamodawca A idzie na całość i ustawia wysoką stawkę 2,00 zł za kliknięcie. Niestety, jego reklama jest dość generyczna i nie przyciąga uwagi.
- Reklamodawca B jest ostrożniejszy i oferuje tylko 1,50 zł za kliknięcie. Za to jego reklama ma świetne wideo, które idealnie trafia w potrzeby wąskiej grupy docelowej.
Kto wygra? Prawie na pewno Reklamodawca B. Mimo niższej stawki, jego reklama ma znacznie wyższy szacowany wskaźnik działań i lepszą ocenę jakości. To wszystko składa się na wyższą całkowitą wartość, która deklasuje konkurenta. W efekcie zapłaci on mniej za lepsze wyniki.
I to właśnie dlatego odpowiedź na pytanie „ile kosztuje reklama na FB?” jest tak złożona. Ten mechanizm sprawia, że nawet z mniejszym budżetem możesz skutecznie rywalizować z dużymi graczami. Kluczem nie są pieniądze, ale dostarczanie realnej wartości – zarówno dla swojego biznesu, jak i dla osoby po drugiej stronie ekranu.
Co tak naprawdę decyduje o cenie Twojej reklamy?
Wiesz już, jak działa system aukcyjny Facebooka. Ale sama teoria to za mało. Prawdziwa gra o niższe koszty i lepsze wyniki zaczyna się, gdy rozumiesz, za które sznurki pociągnąć, by realnie wpłynąć na swój budżet. To właśnie te elementy decydują, czy za jedno kliknięcie zapłacisz 50 groszy, czy 5 złotych. Świadome żonglowanie nimi to sekret rentownych kampanii.
Można to porównać do gotowania. Masz świetne, drogie składniki, ale bez znajomości proporcji i techniki, efekt może być, cóż… mizerny. W reklamie na Facebooku jest identycznie – kilka kluczowych czynników musi ze sobą idealnie zagrać.

Grupa docelowa, czyli do kogo mówisz
Twoja grupa docelowa to absolutny fundament. Im węższa, bardziej konkretna i – co najważniejsze – pożądana przez innych reklamodawców, tym więcej zapłacisz za dotarcie do niej. Wyobraź sobie, że celujesz w menedżerów IT z dużych miast. To bardzo konkretna i dochodowa grupa, więc konkurencja jest ogromna, a stawki idą w górę. Z drugiej strony, dotarcie do szerokiego grona miłośników ogrodnictwa będzie znacznie tańsze.
Walczysz tu o uwagę tej samej, ograniczonej liczby osób z wieloma innymi firmami. Pamiętaj jednak o złotej zasadzie: lepiej zapłacić więcej za dotarcie do 100 idealnych klientów niż mniej za 1000 zupełnie przypadkowych osób. Jakość zawsze wygrywa z ilością.
Jakość reklamy, czyli czy ludzie to lubią
Jak już wiesz z opisu aukcji, Facebook po prostu nagradza dobre reklamy. Algorytm uwielbia treści, które angażują użytkowników. Jeśli Twoja reklama ma wysoki wskaźnik klikalności (CTR), jest to dla niego jasny sygnał: "hej, to jest wartościowe, pokażmy to taniej i częściej!".
W praktyce wygląda to tak: Genialna, angażująca reklama wideo z tekstem, który trafia w samo sedno, może osiągnąć ten sam cel przy znacznie niższym budżecie. Słaba kreacja? Tę trzeba dosłownie "przepychać" przez system, przepalając pieniądze na wyższe stawki.
Cel kampanii, czyli co chcesz osiągnąć
To, co chcesz, żeby ludzie zrobili, ma bezpośredni wpływ na to, ile zapłacisz. Algorytm zupełnie inaczej szuka odbiorców, gdy celem jest zdobycie lajków pod postem, a inaczej, gdy zależy Ci na sprzedaży kursu za kilka tysięcy złotych.
- Zasięg lub ruch: To zazwyczaj tańsze cele. Facebook ma tu proste zadanie – znaleźć osoby, którym najtaniej da się pokazać Twoją reklamę lub które najchętniej w nią klikną. Bez zobowiązań.
- Konwersje (np. zakup, zapis na webinar): Tutaj robi się drożej. Algorytm musi się bardziej wysilić, żeby znaleźć tych użytkowników, którzy nie tylko klikną, ale z dużym prawdopodobieństwem wykonają konkretną, wartościową dla Ciebie akcję.
Właśnie dlatego tak ważna jest optymalizacja konwersji. Dzięki niej masz pewność, że pieniądze wydane na ten droższy, ale kluczowy cel, faktycznie przyniosą Ci zwrot z inwestycji.
Miejsce i czas, czyli gdzie i kiedy się pokazujesz
Nie wszystkie miejsca w świecie Mety mają taką samą wartość. Reklama na głównej tablicy (feedzie) Facebooka jest z reguły droższa niż ta sama reklama wyświetlana w sieci partnerskiej Audience Network. To samo dotyczy czasu.
Koszty szybują w górę w okresach, gdy wszyscy chcą się reklamować – pomyśl o Black Friday czy gorączce przedświątecznej. Konkurencja rośnie, a wraz z nią ceny. Polski rynek reklamy online rośnie z roku na rok. Już w 2018 roku wydatki na reklamę w internecie wzrosły o ponad 13%, a prognozy na 2024 rok mówią o wzrostach przekraczających 16% i wartości rynku sięgającej ponad 6,4 miliarda złotych. To pokazuje, że konkurencja o uwagę użytkownika jest coraz większa i trzeba działać mądrze, by się przebić.
Przykładowe budżety dla twórców produktów cyfrowych
Teoria teorią, ale Ciebie pewnie najbardziej interesuje, ile realnie trzeba włożyć w reklamy, żeby sprzedawać kursy, e-booki czy dostęp do płatnych grup. Przejdźmy więc do konkretów. Przygotowałem trzy scenariusze budżetowe, które pomogą Ci odnaleźć się na każdym etapie rozwoju Twojego biznesu online.

Pamiętaj – w reklamie na Facebooku liczy się nie tyle wielkość portfela, co spryt i strategia. Nawet małe kwoty, mądrze zainwestowane, potrafią zdziałać cuda.
Scenariusz 1: Budżet na start (do 1000 zł miesięcznie)
Dopiero zaczynasz. Twój główny cel to niekoniecznie natychmiastowa sprzedaż, ale raczej budowa solidnych fundamentów – rozpoznawalności i zaufania. Chcesz po prostu sprawdzić, które tematy, grafiki i grupy odbiorców najlepiej "żrą".
- Co chcesz osiągnąć? Zbudować świadomość marki, rozkręcić zaangażowanie pod postami i ściągnąć pierwszy ruch na swojego bloga czy stronę.
- Jakie kampanie uruchomić? Promowanie wartościowych postów (cel: Aktywność), kampanie na zasięg do szerokiej, ale dobrze dobranej grupy, a także pierwsze, ostrożne testy kampanii kierujących na Twoją stronę.
- Czego się spodziewać? Kilkuset, a może nawet kilku tysięcy kliknięć miesięcznie, powoli rosnącej liczby fanów i pierwszych, cennych danych w Pikselu Meta, które staną się bazą do dalszych działań.
Scenariusz 2: Budżet na rozwój (od 1000 do 5000 zł miesięcznie)
Masz już produkt, który się sprawdza, i całkiem dobrze wiesz, kim jest Twój klient. Najwyższy czas przejść od samego "pokazywania się" do generowania konkretnych leadów i pierwszej sprzedaży. To etap, na którym zaczynasz optymalizować i przygotowywać grunt pod prawdziwe skalowanie.
Na tym etapie cała gra zaczyna się kręcić wokół lejka sprzedażowego. Twoim zadaniem jest przeprowadzić zupełnie "zimnego" użytkownika przez całą ścieżkę aż do momentu, gdy z uśmiechem na twarzy kliknie "kup teraz". To wymaga bardziej przemyślanych działań.
W Polsce skuteczność reklam jest mocno powiązana ze strategią. Budżet rzędu kilkuset złotych miesięcznie pozwoli na podstawowe testy, ale to właśnie kwoty w przedziale 1000-5000 zł otwierają drzwi do budowania zaawansowanych lejków i skutecznego retargetingu, które realnie podnoszą wyniki.
Scenariusz 3: Budżet na skalowanie (powyżej 5000 zł miesięcznie)
Twój biznes online nie tylko działa, ale regularnie zarabia. Reklama na Facebooku staje się głównym silnikiem napędowym sprzedaży. Teraz celem jest wyciśnięcie z każdej złotówki jak najwięcej (maksymalizacja ROAS) i systematyczne zwiększanie obrotów.
- Co chcesz osiągnąć? Maksymalizować sprzedaż, obniżać koszt pozyskania klienta (CAC) i tworzyć grupy podobnych odbiorców (Lookalike Audiences), które same znajdują Ci idealnych klientów.
- Jakie kampanie uruchomić? Zaawansowane kampanie na konwersje, dynamiczny remarketing przypominający o produktach, a jeśli masz ich wiele – kampanie z katalogu. Do tego dochodzą testy A/B na dużą skalę, by optymalizować każdy element.
- Czego się spodziewać? Stabilnego i przewidywalnego dopływu zamówień, wysokiego zwrotu z inwestycji i możliwości prognozowania wyników z dużą dokładnością.
Niezależnie od tego, ile planujesz wydać, pamiętaj o jednym: kluczem jest zrozumienie, jak sprzedawać w internecie w sposób strategiczny. Każda złotówka wydana na reklamę powinna być częścią większego planu, który prowadzi klienta za rękę – od pierwszego kliknięcia aż po sfinalizowanie zakupu.
Jak mądrze kontrolować i optymalizować wydatki na reklamę?
Wydawanie pieniędzy na reklamy to najprostszy etap. Prawdziwa sztuka zaczyna się wtedy, gdy chcesz, aby każda złotówka pracowała na siebie i wracała do Ciebie z nawiązką. Klucz to podejmowanie decyzji w oparciu o twarde dane, a nie przeczucia. Chodzi o mądrą optymalizację, która wyciśnie z Twojego budżetu absolutne maksimum.
Fundamentem każdej dobrze działającej kampanii jest solidne śledzenie. Bez tego poruszasz się we mgle. Dlatego absolutnym priorytetem jest instalacja Piksela Meta i konfiguracja API Konwersji.
Te dwa narzędzia to Twój system nerwowy w marketingu. To one dają Facebookowi znać, co dzieje się na Twojej stronie po kliknięciu w reklamę – kto ogląda ofertę, kto dodaje coś do koszyka, a co najważniejsze, kto zostawia u Ciebie pieniądze.
Wykorzystaj dane, które już masz
Kiedy zbierzesz wystarczająco dużo danych z Piksela, otwierają się przed Tobą zupełnie nowe możliwości. Możesz zacząć tworzyć zaawansowane grupy odbiorców, które potrafią dramatycznie obniżyć koszt pozyskania klienta (CAC).
-
Remarketing (Niestandardowi odbiorcy): To nic innego, jak ponowne dotarcie do osób, które już Cię znają. Możesz na przykład stworzyć grupę ludzi, którzy odwiedzili stronę Twojego kursu, ale go nie kupili. Potem wyświetlasz im dedykowaną reklamę, która przypomina o ofercie i rozwiewa ostatnie wątpliwości. To jedna z najtańszych i najbardziej dochodowych taktyk.
-
Precyzyjne docieranie (Podobni odbiorcy): Masz już bazę swoich najlepszych klientów? Świetnie. Możesz teraz "powiedzieć" algorytmowi, żeby znalazł w całej Polsce tysiące osób o bardzo podobnym profilu i zachowaniach. Dzięki temu trafiasz do idealnie sprofilowanej, choć jeszcze "zimnej" publiczności, ale z o wiele większą szansą na sukces.
Największy błąd, jaki widzę, to ciągłe pompowanie pieniędzy w docieranie do zupełnie nowych osób, przy jednoczesnym ignorowaniu tych, którzy już wykazali zainteresowanie. Skuteczna optymalizacja to inteligentne balansowanie między zdobywaniem nowego ruchu a skutecznym remarketingiem.
Testuj, analizuj i skaluj z głową
Nie ma jednej, magicznej reklamy, która zadziała na wszystkich. Właśnie dlatego testy A/B są absolutnie niezbędne. Testuj wszystko: różne nagłówki, inne zdjęcia, odmienne grupy docelowe, a nawet napisy na przyciskach. Czasem drobna zmiana w tekście potrafi podwoić skuteczność całej kampanii.
Chcesz dowiedzieć się więcej o tym, jak niektóre z tych działań usprawnić? Zerknij do naszego przewodnika o automatyzacji marketingu, który może oszczędzić Ci mnóstwo czasu.
Gdy w końcu znajdziesz kombinację, która działa najlepiej, pora na skalowanie. Rób to jednak powoli i z wyczuciem. Nagły, duży skok budżetu może "zestresować" algorytm i zepsuć wyniki. Zwiększaj budżet o 20-30% co kilka dni, cały czas pilnując, czy kluczowe wskaźniki (jak koszt konwersji) trzymają poziom. Mądra kontrola to nieustanny cykl: analiza, test, optymalizacja i ostrożne skalowanie.
Jak zamienić kliknięcia w prawdziwe zyski z platformą Zanfia?
Dobra reklama, która ściąga na Twoją stronę idealnych klientów, to dopiero początek. Cała sztuka polega na tym, co dzieje się później. Pozyskany ruch musi trafić w miejsce, które zamieni zwykłe zainteresowanie w realne zyski i wiernych fanów Twojej marki.
I tu właśnie wchodzi do gry Zanfia – polska platforma all-in-one zaprojektowana dla twórców cyfrowych. To jedno, zintegrowane miejsce, w którym zbudujesz profesjonalną społeczność, a także będziesz sprzedawać kursy online, e-booki i płatne newslettery pod własnym brandem. Pomyśl o tym jak o swoim centrum dowodzenia, które sprawia, że każda złotówka wydana na reklamę pracuje o wiele ciężej.
Zbuduj ekosystem, który zwiększa wartość klienta (LTV)
Największe wyzwanie? Sprawić, by inwestycja w reklamę naprawdę się zwracała. Płacisz za kliknięcia, ale co z tego wynika? Zanfia podsuwa rozwiązanie, dając Ci narzędzia do budowania długoterminowej wartości klienta (LTV).
Zamiast kierować ludzi z reklamy na prostą stronę sprzedażową, wyobraź sobie, że zapraszasz ich do tętniącego życiem ekosystemu pod Twoją własną marką. Klient kupuje Twój kurs, a zaraz potem naturalnie dołącza do Twojej płatnej społeczności. Tam buduje relacje, angażuje się i z czasem staje się gotowy na zakup kolejnych produktów.
Co kluczowe, Zanfia pobiera zero procent (0%) prowizji od Twojej sprzedaży. W przeciwieństwie do platform, które uszczuplają Twoje zarobki, działamy w prostym modelu subskrypcyjnym SaaS. A to oznacza, że 100% zysku ze sprzedaży produktów, które promujesz na Facebooku, trafia prosto do Twojej kieszeni. Jedynym kosztem są standardowe opłaty operatorów płatności jak Stripe czy PayU. To podejście doceniają zwłaszcza twórcy zarabiający od 10 000 do ponad 100 000 zł miesięcznie, którzy są zmęczeni oddawaniem części przychodów w formie prowizji.
Połączenie płatnych treści ze społecznością pod własną marką to coś więcej niż tylko sprzedaż produktu. To budowanie długotrwałej relacji, która jest fundamentem dochodowego biznesu online. Chcesz wiedzieć więcej? Zajrzyj do naszego poradnika, w którym porównujemy najlepsze platformy do sprzedaży kursów online. Pomoże Ci to zrozumieć, jakie narzędzie wybrać, aby każda złotówka z reklamy przyniosła Ci maksymalny zwrot.
Najczęściej zadawane pytania o koszty reklam na Facebooku
Zebrałem tutaj odpowiedzi na pytania, które najczęściej słyszę od osób zaczynających swoją przygodę z reklamami na Facebooku. Potraktuj to jak ściągawkę, która rozwieje ostatnie wątpliwości i pozwoli Ci pewniej zarządzać budżetem, unikając typowych błędów na starcie.
Z jakim minimalnym budżetem w ogóle warto startować?
Czysto technicznie, Facebook pozwoli Ci uruchomić kampanię już za około 5 zł dziennie. Tyle wystarczy, żeby system w ogóle ruszył. Ale szczerze? Z takim budżetem nie dowiesz się praktycznie niczego.
Jeśli chcesz dać algorytmowi szansę na naukę i zebrać jakiekolwiek sensowne dane, zacznij od 20-30 zł dziennie. To pozwoli Ci przeprowadzić pierwsze, małe testy i zorientować się, co chwyta, a co nie – bez palenia dużych pieniędzy. Na początku Twoim głównym celem jest zbieranie informacji, a nie lawina sprzedaży.
Co jest lepsze: budżet dzienny czy całkowity?
To zależy wyłącznie od Twojej strategii i tego, jak lubisz panować nad wydatkami. Obie opcje mają swoje plusy.
- Budżet dzienny: Daje Ci żelazną kontrolę nad tym, ile wydajesz każdego dnia. To idealne rozwiązanie, jeśli prowadzisz kampanie ciągłe (tzw. evergreen) i zależy Ci na stałej widoczności.
- Budżet całkowity (na cały okres): To jakbyś dał algorytmowi więcej swobody. Facebook sam zdecyduje, żeby wydać więcej w te dni, kiedy widzi lepsze okazje, a przykręcić kurek w te słabsze, ostatecznie trzymając się ustalonego limitu. Sprawdza się to świetnie przy kampaniach ograniczonych w czasie, na przykład przy promocji webinaru czy wyprzedaży.
Na początek bezpieczniejszym wyborem jest zazwyczaj budżet dzienny. Daje większe poczucie kontroli, gdy dopiero uczysz się, co działa.
Co robić, gdy reklamy są za drogie?
Widzisz wysokie koszty, nawet jeśli wyniki wydają się niezłe? To po prostu sygnał, że czas na optymalizację. Zamiast panikować i wyłączać kampanię, weź głęboki oddech i spójrz na kilka kluczowych elementów.
Zawsze zaczynaj od sprawdzenia, czy Twoja kreacja reklamowa w ogóle „gada” do wybranej grupy odbiorców. Wysoki koszt często idzie w parze z niskim wskaźnikiem klikalności (CTR). A niski CTR to dla Facebooka jasny sygnał: ta reklama jest po prostu mało interesująca.
Zacznij testować: wrzuć inne grafiki, zmień nagłówki, może zawęź trochę grupę docelową. Czasami zmiana jednego zdjęcia potrafi obciąć koszt pozyskania klienta o połowę. Analizuj, testuj, wprowadzaj małe poprawki – to cały sekret znalezienia opłacalnej strategii.
Zmieniaj kliknięcia z reklam w lojalnych, płacących klientów. Z Zanfia zbudujesz zintegrowany ekosystem dla swojego biznesu online – od kursów, przez społeczność, po sprzedaż e-booków. Zachowaj 100% swoich przychodów dzięki modelowi 0% prowizji. Odkryj możliwości na zanfia.com/pl i zacznij skalować swój biznes mądrzej.


