Co to newsletter: jak zbudować dochodowy biznes online

Co to newsletter? Dowiedz się, czym jest, jak zacząć i monetyzować treść, w tym płatne subskrypcje i relacje z odbiorcami.
TL;DR: Odkryj moc newslettera – kluczowego narzędzia do budowania lojalnej społeczności i skutecznej sprzedaży. Dowiedz się, jak tworzyć angażujące treści, które przyciągną odbiorców, oraz poznaj strategie monetyzacji, w tym płatne subskrypcje. Zbuduj silną bazę klientów bez pośredników jak media społecznościowe!

Pomyśl o tym w ten sposób: masz bezpośrednią linię do swoich najbardziej oddanych czytelników i klientów. Linię, której nie kontroluje żaden kapryśny algorytm. Właśnie tym jest dzisiaj dobrze prowadzony newsletter – to Twój prywatny, w pełni kontrolowany kanał komunikacji, który pozwala budować prawdziwe relacje i zaufanie. To o wiele, wiele więcej niż zwykły e-mail.

Czym tak naprawdę jest newsletter w dzisiejszym internecie

Newsletter przeszedł długą drogę. Kiedyś był prostym biuletynem, a dziś stał się zaawansowanym narzędziem i fundamentem biznesu dla ekspertów, twórców i firm, które chcą uniezależnić się od wiecznie zmieniających się mediów społecznościowych. Zamiast walczyć o zasięgi, po prostu lądujesz w skrzynce odbiorczej osób, które same poprosiły, żebyś do nich pisał.

Widok na laptop z ekranem newslettera, filiżankę kawy i notatnik na jasnym biurku w biurze.

Ta bezpośrednia relacja to absolutny klucz. To ona pozwala zbudować lojalną społeczność i stworzyć solidny fundament pod sprzedaż produktów cyfrowych – kursów, e-booków czy płatnych subskrypcji.

Dlaczego newsletter jest tak skuteczny

Cała magia newslettera tkwi w jego osobistym charakterze i zaangażowaniu, jakie potrafi wygenerować. W Polsce to wciąż jedno z najpotężniejszych narzędzi w arsenale każdego twórcy. Zastanów się nad tym: dane pokazują, że aż 90,1% użytkowników zapisuje się na newsletter bezpośrednio na stronie internetowej, często przy okazji zakupów.

Co więcej, aż 75,07% z nich robi to, bo liczy na konkretne korzyści – specjalne rabaty czy unikalne oferty. To dowód na to, że ludzie nie traktują newsletterów jak spam, ale jak źródło realnej wartości. A własna lista mailingowa? To zasób, który należy tylko do Ciebie. Żaden Facebook czy Instagram nie może Ci go nagle zabrać.

Pamiętaj, newsletter to nie jest bezmyślne wysyłanie maili. To strategiczne budowanie zaufania, które z czasem przekłada się na realne wyniki. Każda wiadomość to kolejna cegiełka w budowaniu relacji z Twoją społecznością.

Fundament nowoczesnego biznesu online

Posiadanie własnej listy mailingowej to pierwszy i najważniejszy krok w stronę stabilnego biznesu w internecie. To dzięki niej możesz:

  • Docierać bezpośrednio do odbiorców, omijając algorytmy.
  • Budować swój autorytet i pozycję eksperta.
  • Testować nowe pomysły na produkty i zbierać bezcenny feedback.
  • Skutecznie sprzedawać swoje kursy, e-booki, webinary czy dostęp do płatnych treści.

Dobre zarządzanie tym kanałem to klucz do długoterminowego sukcesu. Właśnie dlatego warto wiedzieć, jak budować listę mailingową od zera, żeby od samego początku robić to profesjonalnie i z głową.

Odkryj rodzaje newsletterów, które angażują i sprzedają

Zanim zaczniesz pisać, musisz wiedzieć, po co to robisz. Nie każdy newsletter ma ten sam cel, a kluczem do sukcesu jest świadome wybranie odpowiedniego formatu. Zastanów się, co chcesz osiągnąć – budować autorytet eksperta, a może od razu sprzedawać? A może zależy Ci na stworzeniu zgranej społeczności?

Trzy beżowe karty z polskimi napisami i ikonami: Edukacyjny (książka), Sprzedażowy (metka), Relacyjny (serce) na białym tle.

W praktyce najczęściej spotkasz trzy główne typy, które najlepsi twórcy i firmy sprytnie ze sobą mieszają, by osiągać jak najlepsze wyniki.

Newsletter edukacyjny – tak buduje się autorytet

Ten rodzaj newslettera to czysta wartość. Jego zadaniem nie jest sprzedaż tu i teraz. Chodzi o coś znacznie ważniejszego: zbudowanie Twojej pozycji jako eksperta, do którego ludzie wracają po wiedzę. Dzielisz się w nim praktycznymi poradami, głębszymi analizami, mini-tutorialami czy trafnymi podsumowaniami tego, co dzieje się w branży.

Dzięki temu odbiorcy zaczynają Ci ufać. Postrzegają Cię jako kogoś, kto naprawdę zna się na rzeczy. Kiedy w końcu przyjdzie moment, by zaproponować im płatny kurs czy e-book, decyzja o zakupie będzie dla nich naturalna – w końcu już wiedzą, że dostarczasz jakość.

Newsletter sprzedażowy – prosta droga do konwersji

Tutaj przechodzimy do konkretów. W tego typu mailach na pierwszym planie jest oferta. Informujesz o promocjach, świeżutkich produktach, limitowanych kodach rabatowych czy zapraszasz na płatny webinar. Komunikat jest jasny, bezpośredni i ma skłonić do jednego – kliknięcia i zakupu.

Pamiętaj jednak, że to potężne narzędzie, którego trzeba używać z głową. Jeśli Twoja skrzynka zamieni się w słup ogłoszeniowy, subskrybenci szybko się zmęczą i zaczną uciekać.

Newsletter relacyjny – siła prawdziwej społeczności

W tym formacie chodzi o budowanie więzi. To tutaj możesz pokazać ludzką twarz swojej marki. Dzielisz się historiami zza kulis, rzucasz luźnymi przemyśleniami albo po prostu pytasz swoją społeczność o zdanie. Chodzi o to, by ludzie poczuli, że są częścią czegoś więcej niż tylko listy mailingowej.

Newsletter relacyjny to fundament lojalności. Gdy odbiorcy czują, że Cię znają i lubią, stają się nie tylko klientami, ale prawdziwymi ambasadorami Twojej marki.

Nowy wymiar wartości: płatny newsletter

Jest też model, który zdobywa coraz większą popularność i łączy w sobie to, co najlepsze z powyższych typów, dodając do tego ekskluzywność. Płatny newsletter działa na zasadzie subskrypcji – Twoi najwierniejsi odbiorcy płacą regularnie za dostęp do treści premium, których nie znajdą nigdzie indziej.

Co to może być? Pogłębione analizy rynkowe, dostęp do zamkniętej grupy dyskusyjnej, unikalne case studies albo informacje o nowościach na długo przed innymi. To genialny sposób na monetyzację swojej wiedzy i stworzenie stabilnego, przewidywalnego źródła dochodu. Platformy takie jak Zanfia pozwalają bezboleśnie uruchomić taki model, zajmując się techniczną stroną płatności i zarządzania dostępem. Jeśli ten temat Cię ciekawi, sprawdź, jak stworzyć płatny newsletter krok po kroku, aby poznać szczegóły tej strategii.

Najlepsi twórcy są mistrzami w łączeniu tych formatów. Na co dzień dostarczają wartość w newsletterze edukacyjnym, wzmacniają więź przez treści relacyjne, a w odpowiednich momentach serwują ofertę sprzedażową lub zapraszają do płatnej strefy premium.

Jak tworzyć newsletter, na który Twoi czytelnicy naprawdę będą czekać?

Sztuka tworzenia newslettera, który nie ląduje od razu w koszu, sprowadza się do kilku prostych, ale kluczowych zasad. Nie chodzi o to, żeby cokolwiek wysyłać, ale żeby każda wiadomość była na tyle cenna, że subskrybenci autentycznie jej wyczekują. To wymaga strategii, a nie przypadkowego działania.

Wszystko zaczyna się od obietnicy, którą składasz w temacie maila. Traktuj go jak bramkarza – to on decyduje, czy wiadomość w ogóle zostanie wpuszczona do świadomości odbiorcy. Temat musi przyciągać jak magnes: być konkretny, intrygujący i jasno komunikować korzyść. Unikaj przy tym taniego clickbaitu, bo to najszybsza droga do utraty zaufania.

Zadbaj o przejrzystą i skanowalną strukturę

Spójrzmy prawdzie w oczy: nikt nie ma czasu ani ochoty na czytanie w internecie wielkich bloków tekstu. Nasze oczy szukają punktów zaczepienia. Twoim zadaniem jest podać treść w taki sposób, aby można ją było „przeskanować” w kilka sekund, nawet na smartfonie.

Jak to zrobić? Wystarczy trzymać się kilku sprawdzonych patentów:

  • Używaj krótkich akapitów. Jeden do trzech zdań to absolutne maksimum. Dajesz w ten sposób tekstowi oddech i sprawiasz, że jest znacznie łatwiejszy w odbiorze.
  • Wprowadź nagłówki i śródtytuły. Dzielą one treść na logiczne, łatwe do przyswojenia sekcje. Dzięki nim czytelnik od razu wie, czego się spodziewać i gdzie szukać interesujących go informacji.
  • Stosuj wypunktowania i listy. To idealne narzędzie do prezentowania porad, kroków czy najważniejszych wniosków. Informacje podane w ten sposób są uporządkowane i momentalnie przyciągają wzrok.

Taka prosta organizacja treści sprawia, że Twój newsletter nie tylko lepiej się czyta, ale też wygląda profesjonalnie. To sygnał, że szanujesz czas swojego odbiorcy.

Kluczem do sukcesu jest regularność i konkretna wartość

Regularność to nic innego jak budowanie nawyku u Twoich odbiorców. Jeśli przyzwyczaisz ich, że w każdy wtorkowy poranek dostają od Ciebie solidną dawkę wiedzy, zaczną na to czekać. Niezależnie od tego, czy zdecydujesz się na wysyłkę raz w tygodniu, czy raz na dwa tygodnie – trzymaj się planu.

Oczywiście, sama systematyczność na nic się zda, jeśli za wysyłką nie idzie realna wartość. Każdy e-mail musi coś wnosić: rozwiązywać problem, inspirować do działania albo dostarczać wiedzy, której nie da się znaleźć gdzie indziej.

Najlepszy newsletter to taki, po którego przeczytaniu odbiorca myśli sobie: „Dobrze, że to otworzyłem”. To właśnie to poczucie dobrze zainwestowanego czasu jest fundamentem każdej trwałej relacji z czytelnikami.

Personalizuj, żeby trafiać w samo sedno

Czasy wysyłania jednej, uniwersalnej wiadomości do wszystkich dawno minęły. Dziś mamy narzędzia, które pozwalają na segmentację listy, czyli dzielenie odbiorców na mniejsze grupy na podstawie ich zainteresowań, historii zakupów czy zachowania. Dzięki temu możesz serwować treści idealnie skrojone pod ich potrzeby.

Zwrot po imieniu w powitaniu to absolutna podstawa. Ale możesz pójść o krok dalej. Wysyłaj specjalne oferty tym, którzy kupili konkretny produkt. Dedykowane poradniki osobom, które kliknęły w link na dany temat w poprzednim mailu. To właśnie takie działania są sercem skutecznej automatyzacji marketingu, która pozwala na dużą skalę budować relacje, które czują się bardzo osobiste.

Sprawdzone sposoby na zarabianie na newsletterze

Gdy masz już wokół siebie zaangażowaną społeczność, która czeka na Twoje maile i regularnie je otwiera, prędzej czy później w głowie pojawia się myśl o monetyzacji. I słusznie! Newsletter to coś znacznie więcej niż tylko kanał komunikacji – to centrum Twojego internetowego świata, które z powodzeniem możesz przekształcić w stabilne źródło dochodu. Przyjrzyjmy się kilku sprawdzonym strategiom.

Najprostsza droga to sprzedaż własnych produktów cyfrowych. Twoja lista subskrybentów jest przecież idealną grupą docelową do promowania kursów online, e-booków, szablonów czy webinarów. W końcu to ludzie, którzy już Cię znają, ufają Twojej wiedzy i są o wiele bardziej skorzy do zakupu niż ktoś, kto trafił na Ciebie z przypadkowej reklamy.

Innym popularnym podejściem jest marketing afiliacyjny. Polega to na polecaniu produktów lub usług innych firm i otrzymywaniu prowizji za każdą sprzedaż z Twojego unikalnego linku. Pamiętaj tylko o złotej zasadzie: polecaj wyłącznie te rozwiązania, z których sam korzystasz i które szczerze cenisz. Autentyczność to klucz.

Rosnąca siła płatnych newsletterów

Jednak najciekawszym i zdecydowanie najszybciej rozwijającym się modelem jest płatny newsletter. To strategia, która na dobre zmienia zasady gry na polskim rynku twórców. Pozwala zbudować przewidywalny i skalowalny dochód w oparciu o model subskrypcyjny. Zamiast sprzedawać pojedyncze produkty, oferujesz stały dostęp do treści premium w zamian za regularną opłatę.

Poniższa grafika pokazuje kluczowe etapy tworzenia każdego newslettera, które są fundamentem również dla modelu płatnego.

Schemat blokowy przedstawiający proces tworzenia newslettera, od tematu i struktury, po przygotowanie i wysyłkę.

Ten schemat świetnie pokazuje, że sukces zależy od przemyślanego tematu, dobrej struktury i regularności. W modelu płatnym staje się to obietnicą, za którą Twoi subskrybenci są gotowi zapłacić.

Jak stworzyć ofertę premium, za którą ludzie zapłacą

Sekret udanego płatnego newslettera tkwi w dostarczaniu unikalnej wartości, której nie można znaleźć nigdzie indziej. Może to być głębsza analiza trendów, dostęp do zamkniętej społeczności, szczegółowe case studies albo wczesny dostęp do narzędzi. Twoi subskrybenci muszą czuć, że płacą za coś, co daje im realną przewagę.

Płatne newslettery przeżywają w Polsce prawdziwy renesans, stając się fundamentem biznesu dla wielu twórców. Co ważne, subskrybenci płacący za dostęp wykazują nieporównywalnie wyższe zaangażowanie i lojalność. Polskie statystyki pokazują, że średni Open Rate newsletterów wynosi 27,79%, a CTR 4,19%, przy bardzo niskim wskaźniku rezygnacji (0,49%). Płatne modele pozwalają się wyróżnić i zbudować stabilne źródło przychodu. Jeśli chcesz zgłębić temat, polecam analizę trendów e-mail marketingowych od Pani od Klikania.

Najważniejsze pytanie, jakie musisz sobie zadać, brzmi: „Jaką unikalną wartość mogę zaoferować, za którą moi najbardziej zaangażowani czytelnicy byliby gotowi zapłacić?”. Odpowiedź na nie jest fundamentem Twojej oferty premium.

Na szczęście technologia nadąża za trendami. Platformy all-in-one, takie jak Zanfia, radykalnie upraszczają cały proces. Zamiast żonglować kilkoma narzędziami, masz pod ręką zintegrowany system płatności i zarządzania subskrypcjami. Dzięki temu możesz skupić się na tym, co najważniejsze – tworzeniu świetnych treści. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej, przeczytaj nasz przewodnik o tym, jak działa efektywne zarządzanie subskrypcjami.

Co więcej, Zanfia działa w modelu, w którym pobiera 0% prowizji od Twojej sprzedaży. To oznacza, że 100% ciężko zarobionych pieniędzy zostaje w Twojej kieszeni (obowiązują tylko opłaty operatorów płatności). To absolutnie kluczowe, gdy chcesz skalować biznes oparty na płatnych treściach.

Porównanie modeli monetyzacji newslettera

Aby ułatwić Ci podjęcie decyzji, przygotowałem tabelę, która zestawia różne sposoby zarabiania na newsletterze. Zobacz, który model najlepiej pasuje do Ciebie.

Model monetyzacji Zalety Wady Dla kogo?
Sprzedaż własnych produktów Wysoka marża, pełna kontrola nad ofertą, budowanie marki eksperta. Wymaga czasu na stworzenie produktu, odpowiedzialność za obsługę klienta. Twórcy z ugruntowaną wiedzą, eksperci, firmy oferujące usługi.
Marketing afiliacyjny Niski próg wejścia, brak konieczności tworzenia własnych produktów. Niższe marże, uzależnienie od oferty partnera, ryzyko utraty zaufania przy słabych poleceniach. Blogerzy, influencerzy, twórcy, którzy chcą szybko zacząć zarabiać.
Płatny newsletter (subskrypcje) Stabilny, przewidywalny dochód, budowanie silnej i lojalnej społeczności. Wymaga regularnego tworzenia treści premium, presja na dostarczanie stałej wartości. Dziennikarze, analitycy, niszowi eksperci, twórcy chcący budować długoterminowy biznes.
Sponsoring i reklamy Prosty model, możliwość współpracy z dużymi markami. Może irytować czytelników, dochód bywa nieregularny, wymaga dużej listy mailingowej. Twórcy z bardzo dużą i zaangażowaną publicznością.

Każdy z tych modeli ma swoje miejsce. Analizując tabelę, zastanów się nie tylko nad potencjalnym zyskiem, ale też nad tym, która forma pracy da Ci najwięcej satysfakcji i będzie spójna z Twoją marką.

Zanfia – centrum dowodzenia Twoim biznesem

Uruchomienie newslettera to jedno, ale poukładanie całej maszynerii do jego monetyzacji to zupełnie inna bajka. Wizja żonglowania systemami płatności, zarządzania dostępem i ręcznego wystawiania faktur potrafi skutecznie ostudzić zapał nawet najbardziej zmotywowanego twórcy. Na szczęście są rozwiązania, które biorą na siebie cały ten technologiczny bałagan, pozwalając Ci robić to, co kochasz – tworzyć.

Dłoń dotykająca ekranu tabletu z aplikacją Zanfia, wyświetlającą panel Dąstrien Hub, Płatności i informację o 0% prowizji.

Dokładnie z taką myślą powstała Zanfia – polska platforma zaprojektowana jako zintegrowane centrum dowodzenia dla biznesu online. To narzędzie typu „wszystko w jednym”, które kończy z chaosem i koniecznością sklejania ze sobą kilku różnych aplikacji.

Wszystkie produkty w jednym, spójnym ekosystemie

Wyobraź sobie, że Twój płatny newsletter nie jest samotną wyspą, ale naturalną częścią większej całości. W Zanfii bez problemu połączysz go ze sprzedażą innych produktów, takich jak kursy online z natywnym hostingiem wideo, e-booki czy dostęp do prywatnej społeczności. Efekt? Klient loguje się w jedno miejsce i od razu widzi wszystko, co u Ciebie kupił. Proste i wygodne.

Dla Ciebie to ogromne uproszczenie. Zamiast zarządzać subskrypcjami w jednym narzędziu, kursami w drugim, a grupą na zewnętrznym portalu, wszystko masz pod kontrolą w jednym panelu. Taka spójność nie tylko oszczędza Twój czas, ale przede wszystkim buduje profesjonalny wizerunek marki w oczach klientów.

0% prowizji, czyli 100% zysków dla Ciebie

Jedną z największych pułapek dla twórców są ukryte opłaty i prowizje, które po cichu zjadają sporą część zarobków. Zanfia podchodzi do tego inaczej, oferując rewolucyjny na polskim rynku model oparty na 0% opłat transakcyjnych. Oznacza to, że cała kwota, którą płaci klient (pomniejszona jedynie o standardową opłatę operatora płatności), ląduje prosto na Twoim koncie.

To partnerskie podejście, w którym platforma rośnie razem z Tobą, a nie Twoim kosztem. Zachowujesz 100% ciężko zarobionych przychodów, co jest absolutnie kluczowe, gdy chcesz skalować biznes oparty na subskrypcjach.

Dzięki temu możesz swobodnie reinwestować pieniądze w rozwój, bez obaw, że rosnące przychody oznaczają też proporcjonalnie wyższe prowizje dla platformy. To fundamentalna różnica, którą doceniają zwłaszcza twórcy zarabiający od 10 000 do ponad 100 000 zł miesięcznie. Jeśli chcesz zgłębić temat budowania stabilnego dochodu, zobacz, jak działa dobrze zaprojektowana platforma subskrypcyjna.

Pełna automatyzacja płatności i faktur

Zanfia zdejmuje Ci z głowy również całą administracyjną robotę. Platforma integruje się z bramkami płatności, które Polacy znają i lubią, takimi jak Stripe, PayU, Przelewy24 czy BLIK, a także Apple Pay i Google Pay. Klienci płacą wygodnie, a Ty cieszysz się wyższą konwersją.

Ale to dopiero początek. Po zaksięgowaniu wpłaty system sam bierze się do pracy.

  • Automatycznie nadaje dostęp do płatnych treści, kursu czy społeczności.
  • Pilnuje odnowień subskrypcji i samodzielnie obsługuje ewentualne problemy z płatnościami.
  • Automatycznie generuje i wysyła faktury dzięki integracji z inFakt i Fakturownią.

Te procesy potrafią zaoszczędzić nawet 5-10+ godzin miesięcznie. To czas, który możesz przeznaczyć na rozmowy z odbiorcami albo tworzenie kolejnych świetnych materiałów. Nic dziwnego, że czołowi polscy przedsiębiorcy, jak Artur Kurasiński czy Wojciech Pisarski, mówią wprost, że Zanfia to najwygodniejsze narzędzie do rozwijania płatnych newsletterów i społeczności w Polsce.

Masz pytania o newsletter? Tutaj znajdziesz odpowiedzi

W głowie każdego, kto myśli o własnym newsletterze, kłębi się sporo pytań. To zupełnie naturalne. Zebrałem te najczęstsze, żeby rozwiać Twoje wątpliwości i dać Ci pewność siebie na starcie tej przygody.

Jak często wysyłać newsletter, żeby nie zamęczyć ludzi?

Zapomnij o sztywnych regułach. Kluczem nie jest konkretna częstotliwość, ale regularność i przewidywalność. Dla większości twórców złoty środek to wysyłka raz w tygodniu albo raz na dwa tygodnie. Taki rytm pozwala utrzymać kontakt, a jednocześnie nie zalewa skrzynek odbiorców.

Najważniejsza rada? Wybierz taką częstotliwość, z którą czujesz się komfortowo i którą dasz radę utrzymać w długim terminie. To właśnie konsekwencja sprawia, że czytelnicy zaczynają czekać na Twoje wiadomości. No i oczywiście pamiętaj, żeby każdy mail niósł ze sobą konkretną wartość.

Jak legalnie zbierać maile, czyli parę słów o RODO?

Sprawa jest prosta: potrzebujesz świadomej i dobrowolnej zgody od każdej osoby, która dołącza do Twojej listy. W praktyce najczęściej oznacza to checkbox w formularzu zapisu, który absolutnie nie może być domyślnie zaznaczony.

Jeśli chcesz spać spokojnie, stosuj mechanizm double opt-in. To standard w branży. Polega on na tym, że po zapisaniu się, użytkownik musi jeszcze kliknąć w link aktywacyjny, który dostaje na maila. W ten sposób masz pewność, że adres jest prawdziwy, a jego właściciel naprawdę chce od Ciebie otrzymywać wiadomości. I ostatnia rzecz: nigdy, przenigdy nie kupuj gotowych baz mailingowych. To najkrótsza droga do problemów prawnych i utraty reputacji.

Czy od razu muszę inwestować w drogie narzędzia?

Na samym początku, gdy skupiasz się wyłącznie na zbieraniu adresów, proste narzędzia w zupełności wystarczą. Ale jeśli od razu myślisz szerzej – o monetyzacji, sprzedaży produktów cyfrowych czy płatnych subskrypcjach – platforma typu „wszystko w jednym”, jak Zanfia, będzie znacznie mądrzejszym wyborem.

Pomyśl o tym jak o inwestycji w przyszłość. Wybierając od razu zintegrowane rozwiązanie, oszczędzasz sobie bólu głowy związanego z późniejszymi migracjami danych. Wszystko – od płatnego newslettera, przez kursy, po system płatności – masz w jednym miejscu. To ogromna oszczędność czasu i nerwów.

Co robić, kiedy prawie nikt nie otwiera moich maili?

Niski wskaźnik otwarć (Open Rate) to nie koniec świata, ale wyraźny sygnał, że coś trzeba zmienić. Najpierw spójrz krytycznie na tematy swoich wiadomości. Czy są intrygujące? Czy obiecują coś wartościowego w środku? Czasem drobna zmiana potrafi zdziałać cuda. Poeksperymentuj też z różnymi dniami i godzinami wysyłki – może Twoi odbiorcy sprawdzają pocztę rano przy kawie, a nie wieczorem?

Warto też regularnie robić porządki na liście i usuwać kontakty, które od miesięcy nie otworzyły żadnej wiadomości. Na koniec zastanów się, czy Twoje treści na pewno trafiają w potrzeby odbiorców. Jeśli nie masz pewności, po prostu ich o to zapytaj. Zwykła ankieta może dać Ci bezcenne wskazówki.


Chcesz zacząć budować swój biznes online w oparciu o newsletter, kursy i społeczność, zachowując 100% swoich przychodów? Odkryj możliwości, jakie daje Zanfia – polska platforma all-in-one z 0% prowizji od transakcji. Dowiedz się więcej i załóż darmowe konto na Zanfia.com.

Podsumuj z AI:

Founder & CEO Zanfia

Czy chcesz się umówić na demo aplikacji?

Możesz umówić się na prywatne demo gdzie Grzegorz lub Bogusz odpowiedzą na Twoje pytania i pokażą Ci jak szybko możesz rozpocząć sprzedaż swoich produktów cyfrowych na Zanfii.