Własny sklep internetowy zarobki – realne kwoty
Pytanie „własny sklep internetowy zarobki” to jedno z tych, na które nie ma prostej odpowiedzi. Dochody mogą wahać się od kilkuset złotych miesięcznie w projektach hobbystycznych, aż po setki tysięcy w dojrzałych, świetnie prosperujących biznesach. Prawdziwym kluczem do zrozumienia, ile można zarobić, jest poznanie czterech filarów rentowności, które napędzają każdy e-commerce: marży, ruchu, konwersji i średniej wartości zamówienia (AOV).
Spis treści
Ile realnie zarabia sklep internetowy
Zanim rzucimy konkretne liczby, musimy rozłożyć na czynniki pierwsze sam mechanizm zarabiania. Pomyśl o swoim sklepie jak o silniku – każdy z tych czterech filarów to kluczowy komponent. Co najlepsze, nawet drobna poprawa każdego z nich potrafi zwielokrotnić ostateczne zyski.
Zamiast więc pytać „ile zarobię?”, spróbuj postawić pytanie inaczej: „jakie wskaźniki muszę osiągnąć, żeby zarobić X?”. Taka zmiana perspektywy przerzuca Cię z fotela pasywnego obserwatora na miejsce kierowcy, który aktywnie kształtuje wynik finansowy. Matematyka stojąca za dochodami jest taka sama dla każdego sklepu, niezależnie od branży.
Jak widzisz, zysk to efekt synergii – zaniedbanie któregokolwiek z filarów natychmiast osłabia cały mechanizm. To system naczyń połączonych.
Poniższa tabela przedstawia cztery fundamentalne metryki, które bezpośrednio kształtują potencjalne zarobki sklepu internetowego. Zrozumienie i optymalizacja każdego z tych elementów jest kluczowa dla budowania rentownego biznesu online.
Kluczowe wskaźniki wpływające na zarobki w e-commerce
| Wskaźnik (Metryka) | Opis | Wpływ na zarobki |
|---|---|---|
| Marża | Różnica między ceną sprzedaży produktu a kosztem jego pozyskania. To Twój zysk brutto na każdej sztuce. | Bezpośrednio określa, ile pieniędzy zostaje w Twojej kieszeni z każdej transakcji. Wyższa marża to większy zysk. |
| Ruch (sesje) | Liczba unikalnych użytkowników, którzy odwiedzają Twój sklep w określonym czasie. | Im więcej osób odwiedzi Twój sklep, tym większa szansa na sprzedaż. To paliwo dla Twojego biznesu. |
| Konwersja | Procent odwiedzających, którzy dokonują zakupu (np. 2 na 100 odwiedzających to 2% konwersji). | Wysoka konwersja oznacza, że skutecznie zamieniasz odwiedzających w płacących klientów. |
| AOV (Średnia wartość zamówienia) | Przeciętna kwota, jaką klient wydaje podczas jednej transakcji w Twoim sklepie. | Im wyższe AOV, tym więcej zarabiasz na każdym zdobytym kliencie, co maksymalizuje zwrot z inwestycji w marketing. |
Każdy z tych wskaźników jest jak osobna dźwignia, którą możesz pociągnąć, aby zwiększyć swoje dochody. Praca nad nimi wszystkimi jednocześnie daje najlepsze, często spektakularne, rezultaty.
Realistyczne widełki zarobkowe
Żeby nadać tym rozważaniom trochę kontekstu, podzielmy sklepy na trzy typowe etapy rozwoju. Każdy z nich ma zupełnie inne wyzwania i, co za tym idzie, inny potencjał dochodowy.
- Początkujący (0-6 miesięcy): Na tym etapie zarobki mogą wynosić od 0 do 2000 PLN miesięcznie. Bardzo często cały zysk jest od razu reinwestowany w marketing i dalszy rozwój. Główny cel to tak naprawdę sprawdzenie, czy pomysł chwycił, zdobycie pierwszych klientów i poukładanie podstawowych procesów.
- Rozwijający się (6-24 miesiące): Sklepy w tej fazie generują już zazwyczaj od 2000 do 15 000 PLN miesięcznie. Właściciel ma już sprawdzony produkt, wie, które kanały marketingowe działają i zaczyna myśleć o skalowaniu. Kluczowe staje się tu zwiększanie ruchu i ciągła praca nad konwersją.
- Dojrzały biznes (2+ lata): Tutaj zarobki często przekraczają 15 000 PLN miesięcznie, a w przypadku liderów rynku mogą bez problemu sięgać setek tysięcy. Taki biznes jest w dużej mierze zautomatyzowany, ma bazę lojalnych klientów i działa w oparciu o kilka różnych źródeł przychodu.
Potencjał rynku jest naprawdę ogromny. Warto wiedzieć, że według statystyk, 100% badanych internautów miało już kontakt z e-zakupami, a aż 93% deklaruje, że kupuje online regularnie. Taka dojrzałość i akceptacja wśród konsumentów to potężny argument za tym, żeby spróbować swoich sił.
Osiągnięcie wyższych pułapów wymaga oczywiście strategii i systematycznej pracy nad każdym z omówionych filarów. Jeśli chcesz zgłębić ten temat, sprawdź nasz szczegółowy poradnik o tym, jak prowadzić sklep internetowy – znajdziesz tam wyjaśnienie kluczowych aspektów zarządzania dochodowym e-biznesem krok po kroku.
Co tak naprawdę decyduje o zarobkach w e-commerce?
Prowadzenie sklepu internetowego przypomina trochę żeglowanie – nie wystarczy postawić żagle i czekać na wiatr. Trzeba znać prądy, umieć czytać mapę i wiedzieć, które liny pociągnąć, by dopłynąć do celu. W e-commerce tym celem są zyski, a znajomość kluczowych czynników pozwala przestać dryfować i zacząć świadomie sterować swoim biznesem.
Przyjrzyjmy się czterem filarom, na których opiera się rentowność każdego sklepu online.

Fundament: Nisza i marża
Wszystko zaczyna się od wyboru tego, co i komu sprzedajesz. To fundament, który determinuje, jak wysoki budynek (czyli zysk) będziesz w stanie na nim postawić.
Sprzedaż popularnych, fizycznych produktów to często wejście na zatłoczony rynek. Konkurencja jest ogromna, a to zazwyczaj oznacza niskie marże, często na poziomie 10-30%. Żeby na tym dobrze zarobić, musisz sprzedawać na masową skale.
Zupełnie inaczej gra się w świecie produktów cyfrowych – e-booków, kursów online, płatnych newsletterów czy ofert subskrypcyjnych. Tutaj, gdy raz stworzysz produkt, koszt jego powielenia jest praktycznie zerowy. Marże? Mogą sięgać nawet 70-90%. Taki model od startu daje Ci ogromną swobodę finansową i znacznie przyspiesza drogę do rentowności.
Silnik napędowy: Ruch i konwersja
Samo ściągnięcie ludzi na stronę to dopiero początek. Prawdziwa magia dzieje się wtedy, gdy odwiedzający zamieniają się w klientów. Wskaźnikiem, który mierzy tę skuteczność, jest współczynnik konwersji.
Przeciętny współczynnik konwersji w polskim e-commerce oscyluje w granicach 2-3%. Co to oznacza w praktyce? Na każde 1000 osób, które wejdą na Twoją stronę, tylko 20-30 złoży zamówienie.
Pomyśl o tym w ten sposób: podniesienie konwersji o zaledwie jeden punkt procentowy może podwoić Twoje przychody. I to bez wydawania ani złotówki więcej na reklamę. Praca nad konwersją to ciągły proces – lepsze zdjęcia, klarowne opisy, prostszy proces zakupowy. To temat-rzeka, dlatego jeśli chcesz go zgłębić, przygotowaliśmy praktyczny poradnik o tym, jak skutecznie przeprowadzić optymalizację konwersji w sklepie internetowym.
Dźwignia finansowa: Średnia wartość zamówienia (AOV)
Kolejna potężna dźwignia, o której wielu zapomina. Zamiast ciągle walczyć o nowych klientów, zadbaj, by ci, których już masz, zostawiali u Ciebie więcej pieniędzy przy każdej transakcji. To właśnie jest średnia wartość zamówienia (AOV).
Jak to zrobić? Strategii jest kilka i są naprawdę proste w realizacji:
- Cross-selling: Proponuj produkty, które naturalnie pasują do tego, co klient ma już w koszyku. Ktoś kupuje telefon? Zaproponuj mu etui i szkło ochronne.
- Upselling: Pokaż klientowi lepszą, nieco droższą wersję produktu, podkreślając korzyści.
- Zestawy i pakiety: Twórz atrakcyjne cenowo komplety. Często łatwiej sprzedać zestaw za 150 zł niż trzy osobne produkty po 60 zł.
- Próg darmowej dostawy: To klasyk, który zawsze działa. Jeśli darmowa wysyłka jest od 200 zł, a klient ma w koszyku produkty za 185 zł, bardzo chętnie coś dorzuci.
Stabilizator biznesu: Wartość życiowa klienta (LTV)
Ostatni, ale prawdopodobnie najważniejszy element tej układanki. Wartość życiowa klienta (LTV) to łączna kwota, jaką jeden klient zostawi w Twoim sklepie przez cały czas, kiedy będzie u Ciebie kupował.
Biznes oparty na jednorazowych transakcjach jest niestabilny. Biznes oparty na lojalnych, powracających klientach ma solidne fundamenty. Dlaczego? Bo pozyskanie nowego klienta jest wielokrotnie droższe niż zatrzymanie obecnego.
Wysokie LTV to przewidywalny, stały dochód, który uniezależnia Cię od kaprysów algorytmów reklamowych. Buduje się je przez świetną obsługę, programy lojalnościowe i tworzenie społeczności wokół marki. To właśnie tutaj platformy all-in-one, takie jak Zanfia, pokazują swoją przewagę. Umożliwiają nie tylko sprzedaż, ale też budowanie głębokiego zaangażowania i długoterminowych relacji z klientami – wszystko zunifikowane pod Twoją własną marką.
Jak skalować zyski, sprzedając produkty cyfrowe
Pomyśl o modelu biznesowym, w którym magazynowanie i wysyłka kosztują Cię okrągłe zero, a możliwości rozwoju są praktycznie nieograniczone. Brzmi dobrze, prawda? Właśnie tak działa świat produktów cyfrowych – kursów online, e-booków, płatnych newsletterów czy zamkniętych społeczności. Mogą stać się potężnym silnikiem, który wyniesie Twoje zarobki ze sklepu internetowego na zupełnie nowy poziom.
Sprzedaż fizycznych towarów to zawsze walka z logistyką, ograniczonymi stanami magazynowymi i marżą, którą zjadają koszty produkcji. W przypadku produktów cyfrowych te problemy po prostu nie istnieją. Raz przygotowany kurs czy e-book możesz sprzedawać bez końca, a każda kolejna transakcja to niemal czysty zysk.

Społeczność – prawdziwy motor napędowy zarobków
Jednak prawdziwa magia tego modelu zaczyna się wtedy, gdy wokół swojej marki budujesz zaangażowaną społeczność. Klienci, którzy czują, że są częścią czegoś wyjątkowego, zostają na dłużej, chętniej wracają po kolejne produkty i naturalnie stają się ambasadorami Twojej firmy.
Właśnie dlatego nowoczesne platformy, takie jak Zanfia, kompletnie zmieniają zasady gry. To zintegrowany ekosystem, który pozwala w jednym miejscu połączyć sklep z produktami cyfrowymi, kursy online oraz profesjonalne narzędzia do budowania społeczności. To tworzy spójne, wciągające środowisko, w którym wszystko działa pod Twoją własną marką, bez odsyłania klientów do zewnętrznych grup na Facebooku czy Discordzie.
Dzięki takiemu podejściu możesz na przykład:
- Oferować kursy online razem z tematycznymi kanałami dyskusyjnymi, gdzie kursanci wymieniają się wiedzą i doświadczeniami.
- Prowadzić płatny newsletter, który daje dostęp nie tylko do treści, ale też do ekskluzywnej społeczności.
- Sprzedawać e-booki, a zaraz po zakupie zapraszać czytelników do zamkniętej grupy, gdzie mogą zadać Ci pytania.
Taka strategia dramatycznie podnosi wartość życiową klienta (LTV) i poprawia retencję. Zamiast polować na jednorazowe transakcje, budujesz długoterminowe relacje, które zapewniają stabilne i przewidywalne przychody. Jeśli chcesz zgłębić ten temat, sprawdź nasz artykuł, w którym tłumaczymy, czym jest dobra platforma subskrypcyjna i jak możesz ją wykorzystać.
Zachowaj 100% zysków dzięki modelowi bez prowizji
Jednym z największych hamulców, który spowalnia rozwój wielu sklepów, są ukryte koszty. Zwłaszcza prowizje od sprzedaży, które po cichu pobierają niektóre platformy e-commerce. Każdy procent oddany pośrednikowi to pieniądze, które mogłyby wrócić do Ciebie i napędzać dalszy rozwój.
Wybór odpowiedniego narzędzia jest więc absolutnie kluczowy, jeśli chcesz maksymalizować zyski. Na polskim rynku na szczęście pojawiają się rozwiązania, które stawiają na transparentność i traktują twórców jak partnerów.
Dobrym przykładem jest Zanfia, która pobiera absolutnie zero procent (0%) prowizji od sprzedaży swoich klientów. Działa w prostym modelu subskrypcji (SaaS), dzięki czemu twórcy zatrzymują 100% ciężko zarobionych pieniędzy. Jedyne opłaty transakcyjne to te, które pobierają bezpośrednio operatorzy płatności, jak Stripe czy PayU.
Taki model jest niezwykle korzystny, szczególnie dla twórców zarabiających od 10 000 do ponad 100 000 PLN miesięcznie, którzy są zmęczeni obserwowaniem, jak prowizje uszczuplają ich marże. Daje pełną kontrolę nad finansami i pozwala skalować biznes bez strachu, że rosnące przychody będą coraz bardziej zjadane przez opłaty transakcyjne. Matematyka jest prosta – im więcej zarabiasz, tym więcej zostaje w Twojej kieszeni.
Mądrzejsza praca, a nie cięższa – jak narzędzia zwiększają dochód
Każda godzina, którą spędzasz na ręcznym ogarnianiu zamówień, wysyłaniu maili czy wystawianiu faktur, to godzina stracona. To czas, który mógłbyś poświęcić na faktyczny rozwój firmy, co bezpośrednio przekłada się na to, jakie zarobki generuje własny sklep internetowy. Na szczęście dzisiaj technologia może być Twoim najlepszym, cichym pracownikiem.
Automatyzacja przestała być fanaberią dla gigantów. Stała się fundamentem każdego rentownego biznesu w sieci. Nowoczesne platformy potrafią zdjąć z Ciebie te wszystkie nudne, powtarzalne czynności, które zjadają Twój czas i energię.

Jak automatyzacja w praktyce pompuje zyski?
Pomyśl, jak wyglądałby Twój dzień, gdyby większość procesów po sprzedaży działa się sama. To właśnie robią platformy typu all-in-one – spinają sprzedaż, marketing i obsługę klienta w jedno, sprawnie działające centrum dowodzenia.
Dzięki potężnym możliwościom automatyzacji i przepływów pracy możesz zapomnieć o ręcznym dodawaniu klientów do kursu po opłaceniu zamówienia, zapraszaniu ich na odpowiednie kanały społecznościowe czy pilnowaniu odnowień subskrypcji. Analizy pokazują jasno: dobrze wdrożone automatyzacje mogą zaoszczędzić twórcom 5-10+ godzin miesięcznie. A ten odzyskany czas to Twoja realna waluta, którą możesz zainwestować w tworzenie wartościowych treści i skuteczne strategie marketingowe.
To działa trochę jak kula śnieżna. Im mniej czasu poświęcasz na administrację, tym więcej masz go na działania, które przynoszą realne pieniądze. Proste, ale to właśnie tak skaluje się biznes bez konieczności zatrudniania armii ludzi.
Co więcej, zebranie wszystkich narzędzi w jednym miejscu to czysta oszczędność. Zamiast opłacać kilka osobnych abonamentów – za hosting wideo, system do mailingu, platformę kursową i program do faktur – płacisz jedną, często znacznie niższą kwotę.
Jedno miejsce, wiele oszczędności
Gromadzenie kluczowych funkcji na jednej platformie to nie tylko wygoda, to po prostu mądra decyzja finansowa. Zintegrowane rozwiązania, takie jak Zanfia, dają Ci w ramach jednej subskrypcji dostęp do funkcji, za które normalnie płaciłbyś osobno:
- Wbudowany, natywny hosting wideo: Koniec z opłacaniem zewnętrznych, często drogich serwisów wideo, jak Vimeo czy Wistia, aby hostować materiały do kursów.
- Polskie bramki płatności: Integracja z BLIK, PayU, Przelewy24, Tpay, Stripe, Apple Pay czy Google Pay jest gotowa od startu, co upraszcza zakupy i podnosi konwersję bez dodatkowych kosztów wdrożeniowych.
- Automatyczne fakturowanie: Dzięki połączeniu z wiodącymi systemami księgowymi, np. inFakt czy Fakturownia, faktury generują się i wysyłają do klientów same, tuż po udanej transakcji, drastycznie upraszczając zarządzanie finansami.
Każda z tych opcji to nie tylko zaoszczędzone pieniądze, ale też czas, który musiałbyś spędzić na żonglowaniu między różnymi systemami. Jeśli chcesz zgłębić temat, koniecznie sprawdź nasz kompletny przewodnik o automatyzacji marketingu w biznesie online. Inwestycja w dobre narzędzia to jedna z najszybszych dróg do podniesienia rentowności Twojego sklepu.
Polskie historie sukcesu, czyli jak twórcy zarabiają w sieci
Suche dane i statystyki to jedno, ale nic tak nie inspiruje jak historie prawdziwych ludzi, którym po prostu się udało. Polski internet jest pełen przedsiębiorców i twórców, którzy z powodzeniem zamienili swoją wiedzę i pasję w całkiem dochodowe biznesy. Co ich łączy? Skupienie na tym, co naprawdę ważne – dawaniu wartości swoim odbiorcom.
Kiedy technologia schodzi na drugi plan i przestaje być przeszkodą, całą swoją energię można włożyć w tworzenie rewelacyjnych produktów. Dokładnie ten „święty spokój”, jak to ujął programista Daniel Roziecki z 30-letnim doświadczeniem, pozwala koncentrować się na edukowaniu przyszłych deweloperów, a nie na nieustannej walce z technologią.
Wartość na pierwszym miejscu, technologia na drugim
Wielu ekspertów na starcie jest przytłoczonych ogromem technicznych detali. Okazuje się jednak, że wybór odpowiedniej platformy, która integruje wszystko w jednym miejscu, potrafi całkowicie zmienić zasady gry. Zamiast męczyć się z wtyczkami, bramkami płatności i osobnymi systemami do mailingu, można zarządzać całym biznesem z jednego panelu.
Przemysław Niemczuk z TreningBiegacza.pl chwali moduł kursów na platformie Zanfi właśnie za „prostotę i wysoką funkcjonalność”. Kiedy narzędzie jest intuicyjne, twórca może wreszcie robić to, co kocha i potrafi najlepiej – dzielić się wiedzą.
„Jeśli planujesz sprzedawać produkty cyfrowe i budować społeczność płacących klientów, Zanfia jest najlepszym rozwiązaniem”.
– Mateusz Grzywiński, nauczyciel angielskiego
Dochód ze społeczności i newsletterów
Prawdziwy, długofalowy potencjał zarobkowy w internecie tkwi w budowaniu relacji. Modele biznesowe oparte na płatnych newsletterach czy zamkniętych społecznościach to coś więcej niż jednorazowa sprzedaż – to sposób na generowanie stabilnego i przewidywalnego dochodu. W ten sposób własny sklep internetowy zarobki wchodzą na zupełnie inny poziom.
Potwierdzają to doświadczenia znanych w polskiej sieci przedsiębiorców. Artur Kurasiński, seryjny przedsiębiorca, wprost nazywa Zanfię „najwygodniejszym i najprostszym rozwiązaniem dla płatnych newsletterów, kursów i społeczności dostępnym na polskim rynku”. W podobnym tonie wypowiada się Wojciech Pisarski, CEO wMinutę, który dodaje: „bez Zanfii rozwój płatnego newslettera i płatnej społeczności w Polsce byłby znacznie trudniejszy – to najlepsze narzędzie na rynku”.
Wszystkie te historie mają wspólny mianownik. Sukces finansowy staje się naturalną konsekwencją wyboru narzędzi, które uwalniają czas i pozwalają w 100% skupić się na kliencie. To chyba najprostsza recepta na biznes, który nie tylko przynosi zyski, ale też daje autentyczną satysfakcję.
Najczęstsze pytania o zarobki w sklepie internetowym
Gdy myślisz o własnym e-commerce, w głowie od razu pojawiają się pytania o pieniądze. To naturalne. Każdy, kto wchodzi w ten świat, chce wiedzieć, na co się przygotować. Zebrałem tutaj kilka najczęściej pojawiających się wątpliwości i postaram się na nie odpowiedzieć prosto i zwięzle, bazując na doświadczeniach z branży.
Ile trzeba czekać, żeby sklep zaczął na siebie zarabiać?
Chciałbym dać jedną, konkretną odpowiedź, ale prawda jest taka, że każdy startuje z innego pułapu. Zazwyczaj jednak pierwsze 3 do 6 miesięcy to okres intensywnych testów. To czas, kiedy praktycznie całe zarobione pieniądze wkładasz z powrotem w marketing i dopieszczanie oferty. Zyski są wtedy minimalne, a czasem ich po prostu nie ma.
Moment, w którym przychody zaczynają przewyższać koszty, czyli próg rentowności, pojawia się najczęściej gdzieś między 6. a 12. miesiącem działalności. Oczywiście pod warunkiem, że działasz systematycznie i na bieżąco analizujesz, co działa, a co nie.
Jakie są największe ukryte koszty na starcie?
Wielu początkujących przedsiębiorców wpada w pułapkę niedoszacowania budżetu. Jest kilka rzeczy, które potrafią niemile zaskoczyć. Uważaj zwłaszcza na te trzy pozycje:
- Marketing: Samo postawienie sklepu to dopiero początek. Bez reklamy nikt się o nim nie dowie. Płatne kampanie, pozycjonowanie (SEO) czy współpraca z influencerami to nie fanaberia, ale konieczna inwestycja, żeby przyciągnąć pierwszych klientów.
- Prowizje od płatności: Każda transakcja w Twoim sklepie to mały procent dla operatora płatności, takiego jak Stripe czy PayU. Zwykle jest to od 1% do 2,5% wartości każdego zamówienia. Niby niewiele, ale w skali miesiąca robi się z tego konkretna suma.
- Obsługa zwrotów i reklamacji: Zwrot to nie tylko utracony przychód. To także realne koszty logistyczne i czas, który musisz poświęcić na kontakt z klientem i obsługę całego procesu.
Czy da się zarobić, nie mając worka pieniędzy na start?
Tak, absolutnie. Wymaga to jednak sprytu i cierpliwości. Zamiast pompować pieniądze w drogie reklamy, trzeba postawić na działania organiczne.
Co to znaczy w praktyce? Budowanie zaangażowanej społeczności w mediach społecznościowych, pisanie wartościowego bloga, który przyciągnie ruch z Google, czy ogólnie pojęte SEO. To strategie długofalowe, ale nie wymagają na starcie dużych pieniędzy, a ich efekty zostają na dłużej.
Już na samym początku kluczowy jest też dobór asortymentu. W innym naszym artykule podpowiadamy, co najlepiej sprzedawać, żeby zarobić, co może być ogromnym ułatwieniem w znalezieniu dochodowej niszy.
Czy na polskim rynku e-commerce jest jeszcze miejsce?
Rynek jest bez wątpienia konkurencyjny, ale z pewnością nie jest zamknięty. Wręcz przeciwnie, cały czas rośnie, a Polacy kupują online coraz chętniej i częściej. Potwierdzają to twarde dane – na koniec 2023 roku w Polsce działało już ponad 54 tysiące sklepów online, a 54,7% z nas robi zakupy w sieci przynajmniej raz w tygodniu. Więcej ciekawych statystyk znajdziesz w raporcie na mymautic.pl.
Kluczem do sukcesu nie jest bycie pierwszym, ale znalezienie swojego unikalnego kąta. Zawsze znajdzie się miejsce dla sklepów, które oferują wyjątkową jakość, specjalistyczną wiedzę lub po prostu fantastyczną obsługę klienta.
Ostatecznie, Twoje zarobki ze sklepu internetowego będą odbiciem wartości, którą dajesz ludziom. Jeśli skupisz się na rozwiązywaniu ich problemów, a nie tylko na wciskaniu produktów, jesteś na najlepszej drodze do zbudowania stabilnego i rentownego biznesu.
Zbuduj swój dochodowy biznes online z platformą, która rośnie razem z Tobą, a nie Twoim kosztem. Na Zanfia zachowujesz 100% swoich przychodów dzięki modelowi 0% prowizji od sprzedaży. Odkryj, jak proste może być zarządzanie kursami, społecznością i produktami cyfrowymi w jednym miejscu.




